Przeskocz do treści

35 dag ryżu
20 dag papryki
4 łyżki tłuszczu
cebula
2 marchwie
2 szklanki mleka
15 dag groszku
4 łyżki tartej bułki
1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
cukier
sól
pieprz
3 jaja

Ryż sparzyć wrzątkiem na sicie; zalać mlekiem z dodatkiem wody i ugotować na sypko. Cebulę i paprykę pokrajać w paski, udusić z dodatkiem tłuszczu do miękkości i dodać do ryżu; całość zemleć w maszynce. Da masy dodać jaja, groszek, trochę tartej bułki i mąki ziemniaczanej, przyprawy i przesmażaną no tłuszczu marchew, uprzednia startą na tarce jarzynowej. Formować sznycle, obtaczać je w tartej bułce i smażyć na tłuszczu. Podawać z surówkami i ziemniakami purée, a także z sosami.

10 dkg cebuli
2-3 dkg musztardy
5 dkg masła
sól
4 dkg mąki
(cukier)
szklanka rosołu

Cebulę pokrajać, udusić z masłem, dodać zrumienioną mąkę, wymieszać i ogrzać. Zasmażkę rozprowadzić rosołem, mieszając zagotować, dodać musztardę, sól (i cukier). Sos przetrzeć przez sito, zagotować, jeżeli potrzeba, rozrzedzić rosołem.


 

Kuchnia chińska
1/2 kg żeberek wieprzowych
2-3 młode kalarepy (około 25 dag)
1 łyżeczka soli
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżka wytrawnego białego wina lub czystej wódki
2 łyżki posiekanej cebuli dymki
2 plasterki świeżego imbiru lub 1 łyżeczka imbiru w proszku
1 łyżka pieprzu grubo zmielonego

Mięso podzielić na pojedyncze żeberka, każde porąbać na 2-3 kawałki, włożyć do garnka, wlać 2 razy więcej wody niż jest mięsa. Zagotować. Zebrać szumowiny. Zmniejszyć płomień, dodać cebulę dymkę, imbir, sól, alkohol i pieprz, doprowadzić do wrzenia na średnim ogniu, zmniejszyć płomień na mały, gotować 1 1/2 godz. Odrzucić plasterki imbiru. Tymczasem obrać kalarepę, odkroić twardą nasadź, pokrajać w 1/2 cm plasterki. Każdy plasterek przeciąć na pół. Wsypać do rondla z wrzącą wodą, gotować minutę, odcedzić, przepłukać zimną wodą, osączyć, dodać do zupy, gotować do miękkości około 30 min. Wlać sos sojowy, zamieszać, podawać. Proporcje: dla 2-3 osób - z ryżem lub makaronem

Pół puszki sardynek
10 dag bryndzy
4-5 łyżeczek posiekanych korniszonów (grzybów marynowanych)

Oliwę i połówki sardynek, pozostałe od przyrządzania poprzednio opisanej odmiany kanapek dokładnie rozetrzeć z bryndzą na jednolitą, gładką pastę. Z przygotowanej pasty ułożyć górki wzdłuż dwu przeciwległych krawędzi kromki, uformować je, wygładzić nożem. Pośrodku między górkami pasty ułożyć przez całą szerokość kromki warstwę posiekanych korniszonów lub marynowanych grzybów.

30 dag porów
1/2 łyżki oliwy
10 dag białych porzeczek
4 łyżki umytej, posiekanej naci pietruszki ze szczypiorkiem
sól
imbir
pieprz

Pory oczyścić, umyć, odkrajać stwardniałe części zielonych liści. Oczyszczone pory opłukać bardzo starannie, odginając górne części liści i sprawdzając, czy pomiędzy nimi nie pozostały resztki ziemi. Porzeczki umyć, oberwać z szypułek, zmiażdżyć, szybko doprowadzić do zawrzenia i przetrzeć przez sito. Przecier wymieszać z oliwą i zieleniną, przyprawić solą, pieprzem i imbirem. Pory pokrajać w poprzek w bardzo cienki makaronik, wymieszać z sosem porzeczkowym. Wyłożyć na salaterkę. Podawać jako dodatek do potraw z mięsa i z ryb. Przecier z porzeczek można zastąpić innym środkiem zakwaszającym.

40 dag fasolki szparagowej
sól
2 łyżki nasion kopru

Fasolkę umyć, oczyścić z włókien, włożyć do wrzącej, osolonej wody. Strąki zielone gotuje się w odkrytym rondlu. Pod koniec gotowania, gdy strączki zaczynają mięknąć, dodać nasiona kopru i gotować jeszcze przez ok. 3 min. Miękką fasolkę odcedzić, wyłożyć na półmisek. Podawać jako dodatek do potraw mięsnych, z drobiu, z ryb i jajek.

Kuchnia japońska
Przepis oryginalny
1 kawałek polędwicy wołowej
3 młode pory pokrajane w ukośne paski
1/4 kg małych umytych pieczarek
1/2 dużej pekińskiej kapusty, podzielonej na cząstki
2 kawałki świeżego tofu (twaróg sojowy) osączonego, pokrajanego w dużą kostkę
1/4 kg makaronu shirataki
lub chiński wermiszel ugotowany
bez soli, wypłukany, osączony
4 jaja
kawałek łoju

Sos:
1/2 szklanki shoyu (japoński sos sojowy)
1 szklanka deshi (japoński wywar)
4 łyżki cukru

1. Częściowo zamrożone mięso pokrajać na bardzo cienkie poziome płaty.
2. Połączyć składniki sosu, wlać do dzbanka, postawić na stole obok 4 miseczek zawierających całe żółtka.
3. Większą, głęboką patelnię umieścić na przenośnej płytce gazowej lub elektrycznej, postawić na lub obok nakrytego stołu.
4. Wyłożyć wołowinę, jarzyny, twaróg i makaron na duży półmisek, postawić przy patelni.
5. Mocno rozgrzaną patelnię, smarować nabitym na widelec kawałkiem łoju.
6. Włożyć 1/4 mięsa, lekko obsmażyć, aż straci czerwony kolor.
7. Do 1/4 sosu, dodać trochę makaronu, jarzyn i twarogu, dusić przez 3 min. (jarzyny muszą być chrupkie):
8. Każdy biesiadnik wybiera sobie kawałki mięsa, jarzyny, ser i makaron, zanurza przed jedzeniem w miseczce z żółtkiem.
9. Pozostałe składniki smażyć stopniowo w miarę ubywania potrawy.
Proporcje dla 6-8 osób

50 dag patisona (mały owoc)
4 ząbki czosnku
15 dag pomidorów
1/2 szklanki śmietanki (9%)
4 łyżki umytej, posiekanej naci pietruszki z koperkiem i bazylią,
przyprawa curry
sól

Patison umyć, obrać ze skórki nożykiem szczelinowym, tzw. skrobaczką do ziemniaków, przekrajać poziomo na pół, .wydrążyć luźny miąższ z pestkami. Owoc pokrajać promieniście w cząstki lub w słupki, włożyć do rondla, posolić, dodać drobno posiekany czosnek, podlać 3 łyżkami wrzącej wody. Przykryć i gotować na małym ogniu. Po około 5 min podlać śmietanką. Pomidory umyć, sparzyć wrzącą wodą, obrać ze skórki, pokrajać, dodać do duszącego się patisona. Udusić do miękkości. Pod koniec oprószyć curry. Łączny czas duszenia wynosi ok. 20 min. Sprawdzić smak potrawy, ewentualnie dodać nieco curry lub soli. Wyłożyć na salaterkę, posypać posiekaną zieleniną. Podawać na gorąco lub na zimno.

Kuchnia włoska
300 g pieczarek
1 żółtko ugotowane na twardo
1 łyżeczka posiekanej natki pietruszki
1 sardela solona (anchois)
1 ząbek czosnku
6 łyżek oliwy z oliwek
sok z 1/2 cytryny
sól

Pieczarki oczyścić, umyć, osuszyć i drobniutko pokroić na plasterki. Pietruszkę i sardelę wcześniej wypłukaną z soli i oczyszczoną z ości dokładnie posiekać i włożyć do rondelka. Dodać rozdrobnione żółtko, wlać oliwę, sok z cytryny, włożyć roztarty czosnek i posolić. Wszystkie składniki ucierać tak długo, aż sos nabierze jednolitej konsystencji. Grzyby podawać rozłożone płasko na talerzykach i polane sosem.


 

Rozczyn:
6 dag drożdży
3 dag cukru
Ciasto:
4 żółtka
3 jaja
8 dag cukru
75 dag mąki
ok.2 szklanki mleka
sól
14 dag tłuszczu (masła)
30 dag osączonej konfitury z wiśni lub róży
tłuszcz do smażenia
5 dag cukru pudru z wanilią do posypania

Zrobić rozczyn z drożdży, postawić do wyrośnięcia. Utrzeć jajá i żółtka z cukrem i skórką cytrynową; przesiać mąkę, dodać wyrośnięty rozczyn, mleko, sól, spirytus, wyrabiać ręką ciasto średniej gęstości (za rzadko zarobione - nie daje się wałkować, za gęste - jest po usmażeniu mało pulchne). Gdy wszystkie składniki połączą się, dodawać po trochu roztopiony tłuszcz, wyrobić ciasto, postawić do wyrośnięcia. Odsączyć konfiturę na sitku lub użyć gęstą marmoladę. Gdy ciasta przybędzie jeszcze raz tyle, podzielić na cztery części, wykładać partiami na stolnicę podsypaną mąką, wywałkować dość grubo. Z wywałkowanego ciasta wykrawać niewielkie krążki; na jeden krążek nakładać trochę konfitury, nakrywać drugim krążkiem, brzegi zlepiać przygniatając silnie końcami palców i następnie wykrajać foremką (obrównać obwód). Ułożyć pączki na sicie posypanym mąką, w pewnej odległości jeden od drugiego, nakryć płótnem, pozbawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Gdy podrosną, odwrócić na drugą stronę. Nastawić tłuszcz do smażenia, zrobić próbę temperatury wrzucając kawałeczek ciasta. Gdy ciasto zaraz odskakuje od dna i podpływa na wierzch, tłuszcz jest dostatecznie nagrzany do smażenia pączków., Wyrośnięte pulchne pączki omieść szczoteczką z mąki, kłaść na gorący. tłuszcz górną stroną na dół; pączki mają swobodnie pływać w tłuszczu. Smażyć pączki niezbyt szybko, pod przykryciem. Gdy połowa pączka zanurzonego w tłuszczu zrumieni się, odwrócić i dosmażyć bez przykrycia Usmażone pączki wyjąć szpikulcem na bibułę, po osączeniu wyłożyć na talerz, posypać cukrem z wanilią. Ciepłe pączki ułożyć na okrągłym półmisku jeden obok drugiego. Dopiero po zupełnym ostygnięciu układać jeden na drugim.